Jako ratownicy medyczni Fundacji Motoambulans coraz częściej spotykamy na drogach nie tylko motocyklistów, ale też użytkowników jednośladów elektrycznych. Hulajnoga elektryczna potrafi rozpędzić się do 20 km/h, a wiele modeli — zwłaszcza terenowych — znacznie szybciej. Przy takiej prędkości upadek bez kasku kończy się często urazem głowy, a to właśnie urazy czaszkowo-mózgowe są najgroźniejszym następstwem wypadków na jednośladach.
Dlaczego kask to nie dodatek, tylko podstawa
Z punktu widzenia zespołu ratownictwa medycznego różnica między poszkodowanym w kasku a bez kasku jest ogromna. Uderzenie głową o krawężnik przy 25 km/h generuje siły, których ludzka czaszka nie amortyzuje. Kask pochłania znaczną część energii uderzenia — zmniejsza ryzyko ciężkiego urazu mózgu i krwawienia wewnątrzczaszkowego. Na miejscu wypadku widzimy to czarno na biało: otarcia i stłuczenia zamiast utraty przytomności, wstrząśnienia mózgu czy gorzej.
Szybkie hulajnogi = kask jak na motocyklu
Mocne hulajnogi terenowe, takie jak modele marki KuKirin — hulajnogi elektryczne, osiągają prędkości porównywalne z motorowerami. Przy takich osiągach zwykły kask rowerowy to za mało — warto sięgnąć po kask integralny lub przynajmniej typu fullface, chroniący także twarz i żuchwę. Zasada jest prosta: im szybszy jednoślad, tym poważniejsza ochrona głowy.
O czym jeszcze pamiętać
- Rękawice i ochraniacze — przy upadku instynktownie podpieramy się rękami; złamania nadgarstków to najczęstsze urazy na hulajnogach.
- Widoczność — oświetlenie i elementy odblaskowe, szczególnie po zmroku.
- Jedna osoba na jednośladzie — przewożenie pasażera drastycznie pogarsza stabilność.
- Trzeźwość — hulajnoga to pojazd; alkohol wydłuża czas reakcji tak samo jak za kierownicą.
Doświadczeni użytkownicy szybkich hulajnóg dyskutują o doborze kasków, ochraniaczy i bezpiecznej jeździe na forum użytkowników hulajnóg elektrycznych KuKirin — znajdziecie tam praktyczne porady dotyczące konkretnych modeli i wyposażenia ochronnego.
Apel od naszego zespołu jest jeden: głowa jest tylko jedna. Zakładajcie kask na każdy przejazd — także ten krótki, „tylko do sklepu”. Większość wypadków, do których jeździmy, zdarza się właśnie na dobrze znanych, codziennych trasach.